20/10/2026
🇫🇷Właścicielka sklepu w Paryżu, Chinka, która od lat prowadzi swój lokal, opowiada o tym, co wydarzyło się w miniony weekend. Protesty przerodziły się w plądrowanie setek sklepów. Jej lokal został zdemolowany, a ona sama brutalnie zaatakowana.
„Czuliśmy się całkowicie bezpiecznie, kiedy kraty były zamknięte. A potem usłyszeliśmy, jak kraty są podnoszone ze wszystkich stron. Nie wiem, czy mnie uderzono, czy jak to się stało… chyba żelaznym prętem.”
Na twarzy widać ślady ataku. Sklep, który budowała latami, został w krótkim czasie ogołocony i zniszczony
To historia imigrantki z Chin, która pracowała i budowała swoje miejsce we Francji. W tym samym czasie inni — głównie młodzi ludzie z rodzin o korzeniach w Afryce Północnej i Subsaharyjskiej — plądrowali, niszczyli i bili. Dwie grupy imigrantów, dwa zupełnie różne zachowania.
Czy kultura i cywilizacja, z jakiej ktoś pochodzi, w jakiej się wychował i jakie wartości przekazuje, ma znaczenie?