25/09/2026
Dzisiaj, w dobie gazu, pelletu, ekogroszku, pomp ciepła i ogólnej wygody, odchodzi do lamusa zwyczaj samowyrobu – składania gałęziówki. Widok ludzi wyrabiających gałęziówkę na terenach zrębów kiedyś był codziennością, dziś w niektórych regionach staje się rzadkością.
ㅤ
Gałęziówka to sortyment drewna małowymiarowego o symbolu M2, fachowo nazwany drobnicą gałęziową. Ważnym wymogiem, na podstawie którego klasyfikujemy drewno do gałęziówki jest tutaj średnica w grubszym końcu, która wynosi maksymalnie 7 cm w korze. W uproszczeniu są to po prostu odpady pozrębowe zostawione po manipulacji surowca drzewnego (grubsze gałęzie, czuby z drzew, wycięte podczas przygotowywania zrębu młodsze drzewka), które okrzesuje się, wyrabia i układa w bardziej lub mniej staranne stosy 🪵
ㅤ
Cena gałęziówki jest bardzo niska, jednak jej przygotowanie wymaga bardzo dużo czasu i pracy 🪚 Ale w zamian za żmudne wyrabianie, gałęziówka odwdzięcza się tym, że grzeje siedem razy: pierwszy przy wyrabianiu, drugi przy ładowaniu jej na przyczepę, trzeci podczas cięcia i rąbania jej pod domem, czwarty przy przenoszeniu, piąty przy układaniu, szósty przy znoszeniu do kotłowni i docelowo siódmy, przy paleniu nią w piecu 🔥😅
ㅤ
Jak widać na zdjęciach, są jeszcze amatorzy samowyrobu. Tutaj akurat zdjęcia z nizinnych leśnictw, jednak w górskich też stale znajdują się chętni na taką aktywność. I ich gałęziówka grzeje osiem razy, bo jeszcze trzeba wyjść na powierzchnię 😅😁
ㅤ
ㅤ
ㅤ
ㅤ
fot. Hubert Bobak, Monika Obrochta-Bobak