07/10/2026
7 października miał być zwykłym dniem. Porankiem spędzonym z rodziną, odpoczynkiem w domu, powrotem z festiwalu muzycznego. Jednym z najważniejszych i przepełnionym radości świętem w kalendarzu żydowskim.
Zamiast tego terroryści wtargnęli do domów, mordowali całe rodziny i uprowadzali ludzi. Dzieci, rodziców, dziadków.
Niektórzy nie doczekali kolejnego poranka. Inni przez długie miesiące nie wiedzieli, czy jeszcze zobaczą swoich bliskich.
Trzy lata później nie pozwalamy, by zapomniano o tym, co wydarzyło się 7 października.
Warszawa, Szczecin, kibuc Nir Oz, festiwal Nova. Miejsca oddalone od siebie o tysiące kilometrów, połączone historiami konkretnych ludzi.
Wśród nich byli ci, którzy urodzili się w Polsce i budowali życie w Izraelu. Ci, którzy mieli polskie obywatelstwo lub rodzinne korzenie. Ludzie, których bliscy do dziś żyją w obu krajach.
Nie byli anonimowymi nazwiskami na listach ofiar i zakładników.
Byli rodzicami, dziećmi, nauczycielami, artystami. Mieli swoje plany, pasje i rodziny.
W kolejnych slajdach przypominamy część ich historii.
Niektórzy nigdy nie wrócili do swoich rodzin. Inni odzyskali wolność, ale nie odzyskali życia, które znali przed 7 października.
Trzy lata później wciąż są rodziny, które muszą żyć z pustką po swoich najbliższych. Są wspomnienia, których nie da się wymazać, i historie, których nie wolno zapomnieć.
Dziś oddajemy głos ich pamięci.
יהי זכרם ברוך 🕯️
Niech pamięć o zmarłych będzie błogosławieństwem.