10/09/2026
Obszerny tekst pożegnania, przedstawiający dorobek profesora Elżanowskiego.
W środę 9 września 2026 roku odszedł prof. Andrzej Elżanowski - zoolog, paleontolog, bioetyk i jeden z najbardziej konsekwentnych polskich obrońców zwierząt.
Dla mnie jego odejście ma również wymiar osobisty. Przez krótki czas Andrzej Elżanowski był moim szefem na Uniwersytecie Wrocławskim. Zapamiętam go przede wszystkim jako człowieka, który swoją ogromną wiedzę biologiczną potraktował serio - również wtedy, gdy prowadziła do niewygodnych wniosków. Wiedział, że zwierzę nie jest abstrakcyjnym „okazem”, elementem produkcji ani jednostką populacji, lecz istotą, dla której jej własne życie ma znaczenie. I przez dziesięciolecia konsekwentnie domagał się, abyśmy także my zaczęli traktować ten fakt poważnie.
Należał do tych uczonych, dla których wiedza o świecie nie kończyła się wraz z publikacją wyników badań. Wyciągał z niej konsekwencje moralne. Uważał, że naukowa wiedza o zdolności zwierząt do odczuwania nakłada na ludzi zobowiązania.
Urodził się 21 stycznia 1950 roku w Przasnyszu. Zoologię ukończył na Uniwersytecie Warszawskim w 1972 roku, tam też w 1979 roku uzyskał doktorat. Habilitował się w 1996 roku na Uniwersytecie Wrocławskim, a tytuł profesora nauk biologicznych otrzymał w 2003 roku. Pracował między innymi w Smithsonian Institution w Waszyngtonie, National Biomedical Research Foundation przy Georgetown University Medical Center, amerykańskim National Institutes of Health oraz Instytucie Biochemii Maxa Plancka w Niemczech. W latach 1998–2009 na Uniwersytecie Wrocławskim, później w Muzeum i Instytucie Zoologii PAN, a następnie na Wydziale „Artes Liberales” Uniwersytetu Warszawskiego.
Jego pierwotną i przez dziesięciolecia najważniejszą dziedziną badań była ewolucja ptaków - zwłaszcza anatomia i paleontologia ptaków mezozoicznych. Już jako bardzo młody badacz uczestniczył w 1971 roku w polsko-mongolskiej wyprawie paleontologicznej na pustynię Gobi. W latach siedemdziesiątych publikował wyniki badań nad kredowym Gobipteryx, a w 1976 roku jego praca o tym ptaku ukazała się w „Nature”. Badał kopalne embriony ptaków, ewolucję opieki rodzicielskiej, anatomię czaszki i aparatu szczękowego oraz pochodzenie i wczesną ewolucję ptaków.
Wspólnie z Peterem Wellnhoferem opublikował w 1992 roku w „Nature” pracę o Archaeornithoides i pokrewieństwie ptaków z teropodami. Wielokrotnie zajmował się anatomią Archaeopteryx, rekonstruował jego szkielet i czaszkę, a w 2001 roku zaproponował wydzielenie największego znanego wówczas okazu do nowego rodzaju i gatunku Wellnhoferia grandis. Badał również między innymi Hesperornis, Confuciusornis oraz ewolucję charakterystycznych struktur czaszki współczesnych i kopalnych ptaków.
Z czasem coraz ważniejszym przedmiotem jego pracy stawały się związki między biologią, psychologią i etyką. Pytał o ewolucyjne pochodzenie wartości, świadomość i podmiotowość zwierząt, znaczenie odczuwania bólu i przyjemności oraz moralne konsekwencje wynikające z faktu, że człowiek jest jednym z gatunków zwierząt. Pisał o ewolucji moralności, wartości życia podmiotowego, dobrostanie zwierząt i moralności naukowców prowadzących doświadczenia na zwierzętach. Jeszcze w ostatnich latach publikował na ten temat: w 2024 roku ukazała się jego praca o ewolucyjnym pochodzeniu wartości, a w 2025 roku rozdział poświęcony zdolności odczuwania, sprawczości i statusowi moralnemu zwierząt.
Nie poprzestawał jednak na bioetyce akademickiej. Przez ćwierć wieku należał do osób najbardziej zaangażowanych w kształtowanie humanitarnej ochrony zwierząt w Polsce. W latach 1999–2003 zasiadał w pierwszej Krajowej Komisji Etycznej ds. Doświadczeń na Zwierzętach. Uczestniczył w tworzeniu systemu oceny doświadczeń według stopnia ich inwazyjności, zabiegał o silniejszy nadzór komisji etycznych i brał udział w pracach nad zmianami ustawodawstwa dotyczącego zwierząt wykorzystywanych w nauce. Kierował kampanią poprzedzającą uchwalenie ustawy o doświadczeniach na zwierzętach z 2005 roku, współtworzył projekt zmian ustawy o ochronie zwierząt, a później należał do najważniejszych krytyków projektu regulacji dotyczących zwierząt wykorzystywanych do celów naukowych i edukacyjnych.
Był jednym z głównych organizatorów sprzeciwu wobec uboju zwierząt bez ogłuszania, zwłaszcza podczas kampanii z lat 2012-2014. Angażował się również przeciwko okrutnemu traktowaniu karpi, przemysłowemu chowowi kur, złym warunkom w ogrodach zoologicznych i schroniskach, polowaniom rekreacyjnym i masowemu zabijaniu dzikich zwierząt. Jako ekspert występował przed komisjami Sejmu i Senatu. W Stanach Zjednoczonych, pracując dla Humane Society of the United States, zaangażował się także w sprzeciw wobec programu NASA wykorzystującego makaki w eksperymentach podczas lotów kosmicznych; krytyka programu została w 1997 roku opublikowana również w „Nature”.
Od 2011 roku stał na czele Polskiego Towarzystwa Etycznego. Nie stronił od sporów i często formułował swoje stanowisko bez dyplomatycznych osłon. Sprzeciwiał się traktowaniu zwierząt jedynie jako zasobów, narzędzi badawczych czy elementów populacji, którymi człowiek może dowolnie zarządzać. Także w ochronie przyrody upominał się o los pojedynczego, zdolnego do odczuwania zwierzęcia - nawet wtedy, gdy prowadziło go to do konfliktu z częścią własnego środowiska przyrodniczego. Jego teksty o łowiectwie czy zwalczaniu gatunków uznawanych za obce należały do najbardziej bezkompromisowych głosów w tych debatach.
Pozostał aktywny niemal do końca. Jeszcze w 2026 roku zabierał publicznie głos w sprawie patologii w systemie schronisk dla bezdomnych zwierząt i występował na proteście przeciwko targom łowieckim Hunt Expo.
Nie zawsze był łatwym rozmówcą. Ale trudno było przejść obojętnie obok pytań, które stawiał. Będzie Go brakowało właśnie jako kogoś, kto nie pozwalał wygodnie oddzielić wiedzy o zwierzętach od odpowiedzialności za to, jak je traktujemy.
Jego Najbliższym składam serdeczne wyrazy współczucia.