01/05/2014
Świątecznie:
Max Otto von Stirlitz - Szpieg - Myśliciel - Myśliwy - Maksym Maksymowicz Isajew
01/05/2014
Świątecznie:
01/04/2014
Uderzenie w potylicę:
12/06/2013
Jeżeli mój adiutant przyjdzie na służbę pięć minut za wcześnie zastrzelę go za szpiegostwo, pięć minut za późno - za sabotaż, co do sekundy - za antysowiecką propagandę.
Pojawiłem się w kawiarni Elefant i zamówiłem wódkę. Zabrakło. Chciałem
koniak. Już nie było. Sprawdziłem i było tak z wszystkimi trunkami. To
mnie upewniło - łącznik z Centrali czekał od dawna...
Po odprawie Bormann podszedł do mnie i sugestywnie patrząc mi na buty wymamrotał – Stirlitz, powiedz mi, mój drogi kolego, wymieniasz ty czasem skarpetki? – Tak, na wódkę – odpowiedziałem
Zostawiłem w Rosji żonę. Pisuję do niej często. Na wszelki wypadek wspak, lewą ręką i po francusku. Na wszelki wypadek listów nie wysyłam.
– Gdzie jest ten cholerny cyjanek? – zaklął profesor Pleischner jedząc trzecią już paczkę papierosów.
Stanąłem na swoim. Zabolało. Musze uważać jak wychodzę z pod prysznica.
wszedłem do gabinetu i zobaczyłem Mullera leżącego na podłodze.
- Otruty - pomyślałem wyjmując nóż z jego piersi.
...otrzymałem telegram: "Jeśli nie zapłacicie za energię elektryczną,
wyłączymy wam radiostację".