08/10/2026
Max Toeppen w książce Aberglauben aus Masuren z 1867 roku cytuje legendę o górze, którą dziś znamy jako Tatarska Góra.
Legenda o górze koło Pietrasz
Na górze koło Pietrasz (na południe od Gołdapi) stała niegdyś twierdza. Zniknęła ona, a na górze każdej nocy zaczęła pojawiać się biała postać, która klękała i modliła się – jak powiadają – aby odpokutować grzechy swojego ojca, właściciela zatopionej twierdzy. Pewnej nocy zabłąkany pasterz zobaczył tam modlącą się dziewczynę i podszedł do niej. Wtedy postać wstała, podeszła do niego i zapytała cichym głosem, czy wziąłby ją w ramiona i bez strachu trzymał aż do pierwszego piania koguta; w ten sposób wyzwoliłby ją oraz zamek i stałby się jego panem.
Pasterz obiecał to i wziął ją w objęcia. Wtedy piękna postać zaczęła się wyrywać, lecz on trzymał ją tym mocniej; w końcu zamieniła się w groźne zwierzę, ale on nie dał się zastraszyć. Pięćdziesiąt różnych postaci, jedna straszniejsza od drugiej, zmieniało się w jego ramionach, aż w końcu trzymał w objęciach ohydnego smoka. To złamało jego odwagę – rozwarł ramiona, splunął na potwora i w szaleństwie uciekł.
Wczesnym rankiem, zlany potem i pokryty kurzem, dotarł do Gołdapi. Chciał opowiedzieć, co się stało, lecz strach pozbawił go słuchu i mowy, tak że mógł porozumiewać się tylko za pomocą znaków. Od tego czasu postaci tej już więcej nie widziano.