26/08/2026
Drodzy Mieszkańcy,
Gmina przyjęła naszą propozycję mediacji. To bardzo dobra wiadomość!
Odpowiadamy dziś, ponieważ czekaliśmy na oficjalne pismo z Urzędu. Informacje pojawiające się w mediach i w internecie nie są dla nas podstawą do podejmowania decyzji. Rozmowy z Gminą prowadzimy pismami, nie wpisami i tak zamierzamy postępować do końca tej sprawy. Dziś skierowaliśmy do Pana Burmistrza nasze stanowisko w sprawie osoby mediatora.
Nie kwestionujemy niczyich kompetencji. Nie zarzucamy nikomu braku bezstronności. Chcemy to powiedzieć jasno, żeby nie było niedomówień. Nie chcemy również, aby w przestrzeni medialnej ktokolwiek i kiedykolwiek zarzucił Panu mec. dr. Dariusza Kały jakichkolwiek zarzutów z tego powodu.
Wskazujemy natomiast na standard, który w mediacji obowiązuje wszędzie. W naszej ocenie mediatorem nie powinna być osoba w jakikolwiek sposób zaangażowana w spór po żadnej ze stron i w żadnej formie. Nie chodzi o ocenę czyjejkolwiek uczciwości. Chodzi o to, żeby żadna ze stron nie miała najmniejszych podstaw, by kiedykolwiek powiedzieć, że mediator komuś sprzyjał albo mógł sprzyjać.
Gdyby bezstronność mediatora dało się później choćby próbować podważyć, podważalne stałoby się również samo porozumienie. A nam zależy, żeby to, co wspólnie ustalimy, było trwałe i żeby nikt tego nigdy nie zakwestionował.
Dlatego zaproponowaliśmy, aby mediatorem została osoba spełniające poniższe warunki:
— Była wpisana na listę stałych mediatorów prowadzoną przez Prezesa Sądu Okręgowego,
— Pochodziła spoza województwa lubelskiego i województw ościennych,
— niemająca dotychczas żadnego kontaktu z tą sprawą ani z żadną ze stron.
Kryterium odległości nie wynika z braku zaufania do kogokolwiek. Środowisko pożarnicze i samorządowe w naszym regionie jest wąskie, wielu ludzi się zna. Mediator spoza tego kręgu to najpewniejszy sposób, żeby jego bezstronność pozostała poza jakąkolwiek dyskusją.
Zaproponowaliśmy, aby koszty mediacji obie strony poniosły po połowie, w proporcjach 50/50. Strona, która sama płaci mediatorowi, zawsze może zostać — choćby niesłusznie — posądzona o wpływ na jego stanowisko. Równy podział zamyka ten temat raz na zawsze. Ponadto, wnieśliśmy, aby pierwsze spotkanie odbyło się nie wcześniej niż 15 października 2026 roku
To nie jest gra na zwłokę. Ten czas jest potrzebny obu stronom na (i) uzgodnienie osoby mediatora, (ii) rzetelne przygotowanie się i na zorganizowanie czasu na udział w rozmowach.
Prosimy, abyście pamiętali, że my jesteśmy ochotnikami. Każdy z nas ma pracę zawodową, rodzinę na utrzymaniu. Udział w spotkaniu oznacza dla nas zwolnienie się z pracy a tego nie da się załatwić z dnia na dzień.
Zadeklarowaliśmy przy tym pełną elastyczność co do miejsca i godziny. Możemy spotykać się także wieczorami i poza godzinami pracy Urzędu.
Chcielibyśmy również sprostować informację, która pojawiła się w przestrzeni publicznej na oficjalnej stronie Urzędu Miejskiego w Janowie Podlaskim
Na profilu Gminy pojawiła się informacja, że w grudniu 2025 roku odrzuciliśmy propozycję mediacji. To nieprawda i wynika to z dokumentów, które Gmina opublikowała razem z tą informacją. Zaproszenie na spotkanie mediacyjne wysłano w czwartek 11 grudnia 2025 roku o godzinie 10:19, na spotkanie wyznaczone na piątek 12 grudnia czyli z jednodniowym wyprzedzeniem, tuż przed Świętami Bożego Narodzenia.
Odpowiedzieliśmy wtedy, że nie jesteśmy w stanie zwolnić się z pracy i że do ostatniej chwili próbowaliśmy wysłać choćby jedną osobę z Zarządu. Nie odmówiliśmy mediacji. Poinformowaliśmy, że nie damy rady stawić się następnego dnia. To są dwie różne rzeczy.
Piszemy o tym wyłącznie po to, żeby sprostować fakty. Nie stawiamy z tego tytułu żadnych zarzutów i nie zamierzamy do tej sprawy wracać. Sami możecie ocenić fakty.
Naszym celem nie jest udowodnienie, kto miał rację. Naszym celem jest porozumienie takie, które będzie do przyjęcia dla obu stron.
Dziękujemy za Wasze wsparcie i za kulturę w komentarzach.
Jesteśmy z Wami. Gotowi do służby. Gotowi do rozmowy. Gotowi do porozumienia.
Zarząd Ochotniczej Straży Pożarnej w Janowie Podlaskim