14/09/2026
O włos od tragedii. Dosłownie.
Dzisiejszy poranek. Kierowca zawodowy, prowadzący duży pojazd, postanowił wyprzedzić przed przejściem dla pieszych. Nie jeden, ale dwa zatrzymane samochody osobowe.
Problem w tym, że za nimi był człowiek przechodzący przez pasy i prowadzący rower.
Mężczyzna był już na przejściu. Zatrzymał się i nie zrobił kolejnego kroku. Dzięki temu nie został potrącony.
Na zdjęciu widać moment, w którym od tragedii naprawdę dzieliły go metry, a może nawet sekundy.
I właśnie dlatego zatrzymany samochód przed przejściem powinien być dla każdego kierowcy jasnym sygnałem:
ZWOLNIJ. NIE WYPRZEDZAJ. KTOŚ MOŻE BYĆ ZA NIM.
Do kierowców zawodowych szczególnie apelujemy: doświadczenie za kierownicą nie zwalnia z myślenia. Wręcz przeciwnie — powinno oznaczać jeszcze większą odpowiedzialność.
Dzisiaj skończyło się na strachu i szczęściu.
Następnym razem może nie być drugiej szansy.
Udostępniamy ku przestrodze. Nie po to, żeby kogoś piętnować, ale żeby być może uratować komuś życie.
(2 kolejne ujęcia w komentarzu)