05/10/2026
🔴🔴 TO NIE JEST ŻART. RCB OSTRZEGAŁO PRZED ZAGROŻENIEM Z POWIETRZA… TYLKO POMYLIŁO WOJEWÓDZTWA!
W sytuacji, gdy za naszą wschodnią granicą trwa wojna, rosyjskie ataki odbywają się niedaleko Polski, a nasze lotnictwo jest stawiane w gotowość, Rządowe Centrum Bezpieczeństwa popełnia błąd, który po prostu nie powinien się wydarzyć.
Alert dotyczący zagrożenia z powietrza, przeznaczony dla osób przebywających w województwie lubelskim, został omyłkowo skierowany do odbiorców w… województwie lubuskim.
Czyli zamiast na wschód Polski — wiadomość poleciała również na drugi koniec kraju.
RCB samo przyznało się do błędu i przeprosiło.
Tylko że tutaj nie mówimy o literówce w urzędowym piśmie czy pomylonym poście w mediach społecznościowych. Mówimy o systemie ostrzegania ludności w sytuacji potencjalnego zagrożenia życia i zdrowia.
Taki alert ma być komunikatem, któremu obywatel ufa bez zastanowienia. Kiedy dostaje ostrzeżenie o zagrożeniu z powietrza, powinien wiedzieć, że zostało ono wysłane do niego dlatego, że rzeczywiście znajduje się na zagrożonym terenie.
W takich sprawach nie ma miejsca na pomylenie lubelskiego z lubuskim.
Bo co będzie w sytuacji rzeczywistego, bezpośredniego zagrożenia? Czy wtedy również ktoś kliknie nie to województwo?
Państwo wymaga od obywateli, żeby traktowali alerty poważnie. Obywatele mają więc pełne prawo wymagać od państwa, żeby równie poważnie traktowało ich bezpieczeństwo.
Przeprosiny są potrzebne, ale to za mało. Powinno zostać jasno wyjaśnione, jak mogło dojść do takiej pomyłki i jakie procedury zostaną zmienione, żeby podobna sytuacja się nie powtórzyła.
Bo system bezpieczeństwa ma działać wtedy, kiedy jest najbardziej potrzebny. A wtedy margines błędu może kosztować znacznie więcej niż kilka przeprosin w internecie.
Co sądzicie o takiej pomyłce RCB?
📌 Źródło: wPolityce.pl