Biegający bibliotekarz

Zadzwoń Wskazówki dojazdu Strona internetowa

Biegający bibliotekarz Książki to moja pasja. Czytam i recenzuję, zapraszam do współpracy Autorów i Wydawnictwa.

Uwielbiam góry i bieganie, dzięki którym „walczę" z cukrzycą insulinozależną. W szufladzie mam do wydania Subiektywny przewodnik po Ziemi Kłodzkiej, uda się wydać? O tym, jak aktywność fizyczna pomaga ustabilizować poziomy glikemii w cukrzycy insulinozależnej.

124/52/104 (ilość/challenge ogólnopolski/moje wyzwanie/2026)Anna Stryjewska Autor Anna Stryjewska - Kochanek ciszy (Syn ...
06/10/2026

124/52/104 (ilość/challenge ogólnopolski/moje wyzwanie/2026)

Anna Stryjewska Autor Anna Stryjewska - Kochanek ciszy (Syn wiatru tom 3)

Biblioteka Publiczna w Dzielnicy Ochota m.st. Warszawy
Biblioteka Przy Baleya
Skarpa Warszawska
nakanapie.pl Sztukater



Szymon Gołębiewski - część trzecia i ostatnia

Jest mi smutno. I to nie tak po prostu. Smutno mi dlatego, że to już koniec historii Syna wiatru, cyklu stworzonego przez Annę Stryjewską. Trzeci tom zamyka opowieść o Szymonie Gołębiewskim, człowieku, który mimo wielu przeciwności losu zawsze starał się twardo stąpać po ziemi i walczyć o swoje.

Anna Stryjewska od lat związana jest z Łodzią oraz jej bogatą historią włókienniczą. To właśnie tutaj prowadzi własną działalność, a także umieszcza akcję swoich cenionych powieści, których fabuły często rozgrywają się w Łodzi i jej najbliższych okolicach. Jej książki zdobyły uznanie czytelników, regularnie pojawiając się na listach bestsellerów. Prywatnie autorka jest miłośniczką podróży, odkrywania nowych miejsc oraz poznawania kultur, tradycji i lokalnych smaków. Dużą rolę w jej życiu odgrywa również malarstwo, bo od czasu do czasu sama staje przed sztalugą, tworząc własne prace. Na co dzień współpracuje przede wszystkim z Wydawnictwem Szara Godzina oraz ze Skarpą Warszawską.

Okładka od razu wysyła czytelnikowi konkretny sygnał, choć jednocześnie pozostawia przestrzeń do własnej interpretacji. Jest spokojna, subtelna i pełna symboliki. Na pierwszym planie widzimy mężczyznę siedzącego na drewnianym pomoście. Nie oglądamy jego twarzy, patrzymy na niego od tyłu. Obok siedzi pies – wierny towarzysz, symbol lojalności, oddania i bezwarunkowej obecności. Czworonożny przyjaciel wpatruje się w swojego pana, podczas gdy ten zdaje się kontemplować spokojną taflę jeziora. To zdecydowane nawiązanie do tytułu tej części cyklu. Czy Grzegorz, doświadczony przez życie, będzie skazany na samotność? A może odnajdzie jeszcze spokój i szczęście?

Nie sposób opisywać dalszych losów głównego bohatera, nie zdradzając przy tym zbyt wiele osobom, które nie sięgnęły jeszcze po dwa wcześniejsze tomy. Muszę więc znaleźć złoty środek pomiędzy zainteresowaniem potencjalnego czytelnika a zachowaniem tajemnic poprzednich części. Szymon Gołębiewski po życiowych perypetiach i bolesnych doświadczeniach staje przed koniecznością ułożenia wszystkiego od nowa. Jego świat zmienił się bezpowrotnie. To, co było, już nie wróci. Wydawać by się mogło, że wszystko, co najgorsze, już go spotkało. Czy rzeczywiście?

Jak potoczą się jego relacje z żoną i synkiem, którego kocha ponad wszystko? Kim naprawdę jest Roman Zalewski, tajemniczy mężczyzna pomagający mu stanąć na nogi? Dlaczego tak bardzo angażuje się w sprawy Szymona? Czy głównemu bohaterowi uda się odzyskać dobre imię w środowisku, w którym dotąd funkcjonował? Jakie kolejne rodzinne sekrety ujrzą światło dzienne? I co wydarzy się nad jeziorem Goreń?

Trylogia Anny Stryjewskiej porusza do głębi. To opowieść o cierpieniu, bólu, przebaczeniu i rodzinnych tajemnicach. O ludziach, którzy muszą zmierzyć się z konsekwencjami własnych decyzji oraz z przeszłością, od której nie sposób uciec.

Kochanek ciszy to książka pokazująca, że życie potrafi odebrać bardzo wiele, ale jednocześnie daje szansę, by zacząć wszystko od nowa. To historia o poszukiwaniu siebie, mierzeniu się z demonami przeszłości i odnajdywaniu nadziei tam, gdzie wydawało się, że dawno już zgasła.

Dziękuję, Aniu, za tę opowieść. Za bohaterów, którzy na długo zostaną w mojej pamięci. Za historię, która skradła moje serce i dała mi wiele do myślenia.

Recenzja powstała dzięki współpracy Biegającego Bibliotekarza i Skarpy Warszawskiej.

123/52/104 (ilość/challenge ogólnopolski/moje wyzwanie/2026)Bogumił Wójcik - WokulskiBiblioteka Publiczna w Dzielnicy Oc...
05/10/2026

123/52/104 (ilość/challenge ogólnopolski/moje wyzwanie/2026)

Bogumił Wójcik - Wokulski
Biblioteka Publiczna w Dzielnicy Ochota m.st. Warszawy
Biblioteka Przy Baleya
Wydawnictwo LIRA
nakanapie.pl Sztukater



Dalsze losy bohatera "Lalki"

Lalka zdominowała ostatnio życie kulturalne w Polsce. Mam oczywiście na myśli ekranizacje i produkcje inspirowane dziełem Bolesława Prusa. Jedni są nimi zachwyceni, inni twierdzą, że autor przewraca się w grobie. Jak zwykle, ilu odbiorców, tyle opinii. Trzeba jednak przyznać, że kinowa ekranizacja spotkała się z dużo cieplejszym przyjęciem niż produkcja Netfliksa. Jedno jest pewne! O Lalce jeszcze długo będzie głośno. I właśnie w idealnym momencie na rynek literacki wkroczył Wokulski Bogumiła Wójcika.

Autor z zamiłowania jest historykiem, dlatego od lat tworzy powieści, w których ogromną rolę odgrywają starannie odtworzone realia minionych epok. Z wykształcenia prawnik i absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, szczególnie interesuje się średniowieczem, krucjatami oraz historią zakonów rycerskich. Czytelnicy mogą kojarzyć go między innymi z książki Kraj za Morzem oraz cyklu Outremer. Tym razem postanowił jednak odejść od średniowiecznych klimatów i zmierzyć się z jedną z największych zagadek polskiej literatury, proponując własną wizję dalszych losów Stanisława Wokulskiego.

Jeśli chodzi o okładkę, muszę przyznać, że bardzo mi się podoba. Jest prosta, ale jednocześnie przyciąga wzrok. Dominuje na niej czerń i biel, a centralne miejsce zajmuje charakterystyczna sylwetka mężczyzny w cylindrze. Nie trzeba długo się zastanawiać, by domyślić się, że to właśnie Stanisław Wokulski. Zwraca uwagę brak twarzy bohatera. Pozostaje cylinder, pozostaje sylwetka, ale sam Wokulski nadal jest zagadką. I trudno nie odnieść wrażenia, że właśnie taki był zamysł twórców okładki. Przecież Bolesław Prus pozostawił czytelników z pytaniem, na które przez ponad sto trzydzieści lat nie poznaliśmy jednoznacznej odpowiedzi. Co tak naprawdę stało się z Wokulskim?

Ilu czytelników Lalki zastanawiało się nad tym przez lata? Ilu próbowało dopisać własne zakończenie tej historii? Bogumił Wójcik postanowił podjąć to wyzwanie. Akcja powieści rozpoczyna się w 1879 roku. Stanisław Wokulski próbuje odnaleźć się po wydarzeniach, które na zawsze odmieniły jego życie. Stracił złudzenia, stracił miłość, a wraz z nimi sens, który przez długi czas pchał go do działania. Czy po takim ciosie można jeszcze rozpocząć wszystko od nowa?

Autor prowadzi swojego bohatera nową drogą. Nie będę zdradzał szczegółów, bo największą przyjemnością jest odkrywanie ich samodzielnie. Wokulski wyrusza na wschód, a czytelnik razem z nim. Czy jest to ucieczka przed przeszłością? Poszukiwanie nowego celu? A może próba odnalezienia samego siebie? Po drodze spotkamy zarówno znane postacie, jak i nowych bohaterów, a także odwiedzimy miejsca, które dla wielu z nas będą równie fascynujące, co egzotyczne.

Bogumił Wójcik stworzył powieść, która nie tylko próbuje odpowiedzieć na jedno z najbardziej intrygujących pytań polskiej literatury, ale także oddaje ducha epoki i realia świata, w którym przyszło żyć Wokulskiemu. A czy jego wizja okaże się przekonująca? To już każdy czytelnik musi ocenić sam. Jedno jest pewne, że po zamknięciu książki pytanie „co stało się z Wokulskim?” już nigdy nie będzie brzmiało tak samo.

Recenzja powstała dzięki współpracy Biegającego Bibliotekarza i Wydawnictwa Lira.

Na grafice wykorzystano zdjęcia z wikipedii i strony Wydawnictwa Lira.

‼️Zapowiedź recenzencka ‼️Aneta Krasińska - autorka powieści chwytających za serce Aneta Krasińska - spotkania przy lite...
05/10/2026

‼️Zapowiedź recenzencka ‼️

Aneta Krasińska - autorka powieści chwytających za serce Aneta Krasińska - spotkania przy literaturze - Jesień w Krynicy-Zdroju

Opis ze strony Wydawcy

Paulina Borek pochodzi z Kamienia Krajeńskiego, ale od dawna mieszka w Warszawie i przez lata zapracowała na ugruntowaną pozycję w świecie medialnym. Z dużym zaangażowaniem wykonuje obowiązki dziennikarki w wydawnictwie „Lustro". Jej nastawienie do zadań całkowicie się zmienia, gdy przełożony wymaga od niej wyjazdu do Krynicy-Zdroju.

Niepocieszona z zadania zbiera materiały na temat znanego uzdrowiska, które niedawno stało się planem zdjęciowym dla jednego z programów randkowych. Poznaje też życie w sanatorium i zaczyna sobie uświadamiać, jak bardzo się ono różni od powszechnych opinii.

Jednocześnie zaczyna ją intrygować dostrzeżony w korytarzu obraz. Inicjały artysty nic jej nie mówią, a jednak dzieło ma w sobie coś, co nie pozwala jej o nim zapomnieć. A gdy odkrywa, że na odwrocie znajduje się drugi malunek, zaczyna poszukiwania malarza lub malarzy.

W IV tomie cyklu „CZTERY PORY ROKU" Aneta Krasińska odsłania przed czytelnikami malowniczy krajobraz wciąż jeszcze niezadeptanych przez turystów Beskidów, które od lat inspirują artystów do twórczości.

SKRZĄCA SIĘ JESIENNYMI BARWAMI OPOWIEŚĆ O DETERMINACJI NA DRODZE DO SUKCESU.

Zdaniem Biegającego Bibliotekarza

Ja już po lekturze, która przypomniała mi Krynicę jesienią, gdy akurat o tej porze roku mogłem maszerować deptakiem na Górę Parkową i podziwiać niesamowitą okolicę. A jak jesszcze poznacie drugie tło powieści to będziecie zachwyceni.

5️⃣6️⃣9️⃣ i 5️⃣7️⃣0️⃣ (36 i 37/2026)parkrun Warszawa - Bródno parkrun Polska ING Biegnij Warszawo Biegam Na TarchominieD...
04/10/2026

5️⃣6️⃣9️⃣ i 5️⃣7️⃣0️⃣ (36 i 37/2026)

parkrun Warszawa - Bródno parkrun Polska ING Biegnij Warszawo Biegam Na Tarchominie

Dwa ważne biegi jednego dnia. Jeden to urodziny -parkrun Warszawa - Bródno już 12. Byłem na inauguracji i staram się do Parku Bródnowskiego zaglądać, bo lubię po prostu tam bywać w sobotę przed 9.00 rano. Podziękowania dla Michała Myśliwca, za organizację, zapał i serdeczność :). Życzę wielu kolejnych lat z parkrunem na Bródnie.

Szybki marsz na parkrun, bo potem o 12.00 ING Biegnij Warszawo. Z Bródna szybko metrem do Nowego Swiatu, marsz na stadion Legia Warszawa ❤ i start na trzecią dyszkę w tym roku. Niestety bez przygotowania, bez większej radości... Część wie dlaczego :(.

I jeszcze ta pogoda. ja rozumiem ciepełko, ja rozumiem słoneczko, ale nie lubię biegać, gdy jest za ciepło, a lampa nie daje chwili wytchnienia. No cóż. najsłabszy czas w tym roku na tym dystansie. Jedynie pierwsze 5 km w dobrym tempie na niewiele ponad 30 minut, potem już walka na ukończenie. A trasa super i mam nadzieję, że za rok się poprawię.

Zdjęcia z: Datasport, parkrun Warszawa-Bródno, runpixie, Grupa Biegowa UM-Wawa i własne.

122/52/104 (ilość/challenge ogólnopolski/moje wyzwanie/2026)Maciej  Słomiński - Grać jak Yamal Lamine YamalBiblioteka Pu...
04/10/2026

122/52/104 (ilość/challenge ogólnopolski/moje wyzwanie/2026)

Maciej Słomiński - Grać jak Yamal Lamine Yamal

Biblioteka Publiczna w Dzielnicy Ochota m.st. Warszawy
Wydawnictwo RM
Biblioteka Przy Baleya
nakanapie.pl Sztukater



Lamine Yamal - piłkarski geniusz młodego pokolenia

Trochę się wyłamałem, bo staram się czytać biografie osób, które zakończyły już kariery sportowe. Daje mi to pełniejsze rozeznanie w ich dokonaniach, a tu… zdarzyła się możliwość przeczytania książki o młodym piłkarzu, o którym jest głośno już od kilku dobrych lat. O kim mowa?

Lamine Yamal to hiszpański piłkarz urodzony 13 lipca 2007 roku w Esplugues de Llobregat pod Barceloną, syn Marokańczyka i Gwinejki Równikowej. Wychował się w słynnej akademii FC Barcelony, La Masii, do której trafił jako siedmiolatek. W kwietniu 2023 roku zadebiutował w pierwszej drużynie Barcelony, stając się jednym z najmłodszych zawodników w historii klubu. W reprezentacji Hiszpanii zadebiutował w 2023 roku, a rok później był jednym z bohaterów zwycięskiego dla Hiszpanii Euro 2024, ustanawiając przy okazji kilka rekordów młodości. Dzięki niezwykłej technice, szybkości i dojrzałości jak na swój wiek Yamal jest dziś uznawany za jednego z najbardziej obiecujących piłkarzy młodego pokolenia.

To oczywiście tylko najkrótsze podsumowanie jego dotychczasowych dokonań, bo przecież jest jeszcze zdobyte w tym roku mistrzostwo świata! Oczywiście na okładce nie mogło zabraknąć samej gwiazdy, która zachwyca fanów katalońskiej drużyny i reprezentacji Hiszpanii.

Kto pokusił się o napisanie tej książki? To Maciej Słomiński, dziennikarz sportowy, który ma w swoim dorobku kilka książek o tematyce piłkarskiej. Są wśród nich lektury poświęcone bardzo dobrze znanemu na całym świecie Robertowi Lewandowskiemu, jak również zdecydowanie mniej znanemu Grzegorzowi Królowi. Autor związany jest z serwisem Trojmiasto.pl, a wcześniej publikował również w „The Guardian”, „Rzeczpospolitej”, „Fakcie”, Interia.pl oraz UEFA.com.

Niniejsza lektura skierowana jest do starszych dzieci i młodzieży. Prowadzi czytelnika przez pierwsze piłkarskie kroki Yamala – od gry w CF La Torreta po słynną na cały świat La Masię, szkółkę piłkarską FC Barcelony. Tego dowiadujemy się w pierwszej części książki. W drugiej autor skupił się na rekordach Yamala związanych z występami w katalońskim potentacie.

Czego pragną jeszcze wszyscy młodzi piłkarze? Gra w reprezentacji to przecież marzenie niemal każdego, kto zaczyna swoją przygodę z futbolem. Trzecia odsłona książki mówi właśnie o tym. A finał? No właśnie – finał to ukoronowanie marzeń każdego piłkarza: udział w mundialu i walka o najcenniejsze trofeum w światowym futbolu.

I właśnie tutaj znalazłem pewną nieścisłość. Cytuję:

„Na szczęście po końcowym gwizdku emocje ostygły, a zawodnicy obu drużyn gratulowali sobie nawzajem”.

Chodzi oczywiście o finał mistrzostw świata, w którym Hiszpania pokonała Argentynę 1:0 po dogrywce. Problem w tym, że bezpośrednio po zakończeniu spotkania nie wszystko wyglądało tak spokojnie, jak sugeruje cytowany fragment. Wręcz przeciwnie – doszło do przepychanek pomiędzy zawodnikami obu drużyn, a FIFA wszczęła później postępowanie w sprawie tych wydarzeń.

Według relacji i nagrań z miejsca zdarzenia Nahuel Molina ruszył w stronę Rodriego i uderzył go w okolice klatki piersiowej. Następnie Leandro Paredes starł się z Érikiem Garcíą. Paredes miał chwycić Hiszpana za szyję, a chwilę później ponownie ruszyć w jego stronę. W całe zajście próbował wkroczyć Gavi. Paredes i Thiago Almada zaangażowali się jednak w kolejną przepychankę, w wyniku której Hiszpan został pociągnięty za strój i przewrócony na murawę.

Do tego dochodziły kolejne słowne konfrontacje między zawodnikami obu reprezentacji. Nicolás Otamendi również wdawał się w spięcia z Hiszpanami, w tym z Rodrim. Cała sytuacja była na tyle poważna, że Paredes został po meczu ukarany czerwoną kartką, a FIFA rozpoczęła oficjalne postępowanie dotyczące zajść.

Dlatego zdanie o tym, że „emocje ostygły, a zawodnicy obu drużyn gratulowali sobie nawzajem”, wydaje mi się co najmniej zbyt dużym uproszczeniem. Oczywiście nie można wrzucać wszystkich piłkarzy do jednego worka – nie wszyscy uczestniczyli w przepychankach – ale opisanie końcówki finału wyłącznie jako momentu wzajemnych gratulacji nie oddaje tego, co rzeczywiście wydarzyło się na murawie.

Nie wierzę, że autor to przeoczył…

Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl. Bardzo dziękuję za otrzymaną książkę.

Jakie nowości z Wydawnictwo LIRA Was zainteresowały?
04/10/2026

Jakie nowości z Wydawnictwo LIRA Was zainteresowały?

Dawno, ale to dawno nie było konkursu. I właśnie jest! Specjalnie dla Was ❤Dziś możecie wziąć udział w konkursie związan...
03/10/2026

Dawno, ale to dawno nie było konkursu. I właśnie jest! Specjalnie dla Was ❤

Dziś możecie wziąć udział w konkursie związanym z książką dla dzieci autorstwa Jolanta Bartoś - strona autorska - Mała Wiedźma z Wydawnictwo Literackie Białe Pióro.

Co trzeba zrobić, by wejść w posiadanie przepięknie napisanej książki z ilustracjami Autorki?

Polubić trzy FB - Joli, Wydawnictwa i także Biegającego Bibliotekarza.

Co więcej? Po prostu się zgłosić i zaprosić swoich znajomych. Jeżeli oznaczycie osoby powyżej 10 to dostaniecie jedną szansę więcej w losowaniu!

Konkurs trwa przez tydzień do przyszłej niedzieli tj. 11 października do 20.00. Start!!!!

121/52/104 (ilość/challenge ogólnopolski/moje wyzwanie/2026)Irena Małysa strona autorska - Wielka woda pod Babią GórąBib...
30/09/2026

121/52/104 (ilość/challenge ogólnopolski/moje wyzwanie/2026)

Irena Małysa strona autorska - Wielka woda pod Babią Górą

Biblioteka Publiczna w Dzielnicy Ochota m.st. Warszawy
Wypożyczalnia i Czytelnia Książek Naukowych Nr XI
Wydawnictwo Mova
nakanapie.pl Sztukater



I jak tu się nie cieszyć na kolejne spotkanie z Baśką Zajdą? Nie może być inaczej. Baśka skradła moje serce i każdego kolejnego tomu wypatruję z niecierpliwością. Oczywiście rozumiem, że powieści nie pisze się w kilka dni i zawsze trzeba być wyrozumiałym wobec autorki. Dlatego też dziękuję pani Irenie Małysie za kolejną znakomitą powieść.

Irena Małysa to autorka, której kryminały, umiejętnie łączące współczesność z historią, zyskują coraz większą popularność wśród czytelników. Trudno się temu dziwić, bo jej książki mają niepowtarzalny klimat, a sama autorka zdecydowanie zasługuje na uwagę. To góralka z krwi i kości – pełna energii, z ogromnym poczuciem humoru, ale jednocześnie bardzo wrażliwa na krzywdę innych. Szczególne miejsce w jej sercu zajmują dzieci i zwierzęta. Ta wrażliwość jest widoczna nie tylko w jej twórczości, ale również w podejściu do ludzi. Dodatkowo jej powieści łączą historię ze współczesnością, a akcja większości tomów cyklu rozgrywa się w pobliżu Babiej Góry, najwyższego szczytu Beskidu Żywieckiego.

Okładka nawiązuje do całego cyklu o Baśce. Tytuł od razu przyciąga wzrok, a tło doskonale współgra z jego charakterem. Widzimy dużo wody, która nawiązuje do powodzi nawiedzających ten region. Całość może wzbudzać w czytelniku niepokój, zaciekawić go i zasugerować, że piękne górskie okolice mogą skrywać bardzo mroczne historie. Moim zdaniem robi to całkiem skutecznie.

Tym razem akcja powieści toczy się na trzech płaszczyznach. Pierwszą stanowią czasy II wojny światowej i historia pałacu w Jaszczurowej, należącego do rodziny Thetschelów. W czasie okupacji mieszkał w nim Fritz Fabritius – polityk reprezentujący niemiecką mniejszość w Rumunii, oficer armii austro-węgierskiej i jeden z ważniejszych działaczy niemieckiego ruchu narodowego w tym kraju. W tym okresie w pałacu stacjonował oddział Hitlerjugend, a na pobliskiej Skawie przebiegała granica między III Rzeszą a Generalnym Gubernatorstwem.

Drugą płaszczyzną jest majowa powódź z 2010 roku, która przyszła po fali intensywnych opadów deszczu i spowodowała zalanie okolicznych terenów oraz liczne zniszczenia infrastruktury. W rejonie Skawiec i Mucharza miała ona również związek z przygotowywaniem terenu pod zbiornik Świnna Poręba. To właśnie wtedy dawny most kolejowy w Mucharzu został całkowicie zatopiony.

No dobrze, ale gdzie w tym wszystkim jest Baśka Zajda? To właśnie ona spaja ze sobą wszystkie wątki tej historii. Oczywiście nie działa sama. Razem ze swoją wierną suczką Chytrą zajmuje się sprawą człowieka, który zaginął podczas tradycyjnej porannej przebieżki. Tajemnicze zniknięcie Eryka, bo tak miał na imię ów mężczyzna, zaniepokoiło jego żonę Małgorzatę. A że Baśka znała kobietę, postanowiła na własną rękę przyjrzeć się tej niepokojącej sprawie.

Tak pokrótce można streścić kolejny nadzwyczaj udany tom cyklu o Baśce Zajdzie – bohaterce, która zdobyła moją sympatię już od pierwszej części. Polecam całą serię, choć każda książka opowiada o odrębnej sprawie. Warto jednak czytać je po kolei, ponieważ pozwala to lepiej śledzić rozwój głównej bohaterki i zmiany zachodzące w jej życiu.

Recenzja powstała dzięki współpracy Biegającego Bibliotekarza i Wydawnictwa MOVA.

‼️Zapowiedź patronacka i recenzencka ‼️Blondynka - Monika Tarwid  - Puknij się w aureolę!Wydawnictwo Brda Opis ze strony...
30/09/2026

‼️Zapowiedź patronacka i recenzencka ‼️

Blondynka - Monika Tarwid - Puknij się w aureolę!

Wydawnictwo Brda

Opis ze strony Wydawcy

Maja wierzy w miłość „na sto procent” – bez kompromisów. Kiedyś zapłaciła za to wysoką cenę i od tamtej pory udaje twardą: szybkie tempo, ostre słowa, pełna kontrola… i ani kroku w stronę uczuć, które mogą zaboleć. Tyle że Maja nie jest sama. Nad jej życiem czuwają dwaj aniołowie: Cassiell – delikatny idealista – oraz Asadiel, który uważa, że czasem ludziom trzeba… trochę pokomplikować, żeby wreszcie zaczęli słyszeć własne serce.

Kiedy na horyzoncie pojawia się Jarek, mężczyzna, przy którym Maja zaczyna się śmiać tak, jak dawno się nie śmiała, aniołowie włączają tryb „misja”. Dodatkowo Maja poznaje Konstantego, przystojnego architekta, przy którym traci zdolność logicznego myślenia. Zamieszanie gotowe! Kogo wybierze Maja? Co na to jej anioły? Będzie i śmiesznie, i wzruszająco, i niezręcznie (czasem bardzo). Bo zanim Maja uwierzy, że świat może mieć dla niej coś dobrego, będzie musiała zrobić najtrudniejszą rzecz: odpuścić kontrolę… i zaufać.

Biegający Bibliotekarz patronuje i poleca! Wkrótce recenzja.

Adres

Legionowo
05-120

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Biegający bibliotekarz opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij