05/10/2026
Kiedy jedzenie staje się pocieszeniem – czyli emocje kontra niezdrowe przekąski.
Czy zdarzyło Ci się sięgnąć po coś słodkiego, gdy było Ci smutno, nudno albo się zdenerwowałeś? A może często sięgasz po coś do jedzenia pomimo braku uczucia głodu? To zjawisko ma nawet swoją nazwę i warto wiedzieć o nim trochę więcej. Mowa tu o jedzeniu emocjonalnym.
Co to jest "jedzenie emocjami"?
Czasem jemy nie dlatego, że jesteśmy głodni, tylko dlatego, że chcemy poczuć się lepiej. Jedzenie może nieświadomie stać się sposobem na uspokojenie się, pocieszenie albo nagrodzenie za coś. Czasami wykształca się też nawyk jedzenia podczas wykonywania różnych czynności, które dostarczają nam pozytywnych emocji, np. jedzenie podczas oglądania telewizji, czy gry na komputerze. To właśnie nazywamy "jedzeniem emocjami".
Dlaczego tak się dzieje?
Jedzenie – zwłaszcza to smaczne – kojarzy nam się z przyjemnością. Kiedy jest nam trudno, mózg "szuka" czegoś, co szybko poprawi nastrój, a jedzenie jest najczęściej pod ręką. Zjedzenie ulubionej przekąski szybko dostarcza pozytywnych emocji, a wraz z nimi pojawia się poczucie relaksu oraz stabilizacja i wyciszenie nieprzyjemnych emocji.
Czy to coś złego?
Wcale nie trzeba się tego wstydzić – to zdarza się właściwie każdemu, także dorosłym! Ważne jest jednak, żeby to zauważać i uczyć się rozróżniać: "jem, bo jestem głodny" od "jem, bo czuję coś trudnego".
Inne sposoby na trudne emocje
Oprócz jedzenia jest mnóstwo innych sposobów, żeby poradzić sobie z emocjami:
• porozmawiaj z kimś bliskim,
• idź na spacer albo się poruszaj,
• narysuj coś albo posłuchaj muzyki,
• zapisz swoje uczucia w zeszycie.
Warto mieć swój "zestaw" pomysłów na trudne chwile!
Do kogo się zwrócić?
Jeśli emocje bywają dla Ciebie trudne do ogarnięcia, nie musisz radzić sobie z tym sam. Możesz porozmawiać z rodzicem albo z pedagogiem szkolnym – oni chętnie pomogą i wysłuchają. Takimi tematami zajmuje się też dietetyk, który potrafi doradzić, jak zdrowo podchodzić do jedzenia.
Każdy czasem sięga po jedzenie, żeby poczuć się lepiej – to nic złego! Ważne, żeby być dla siebie wyrozumiałym i uczyć się rozpoznawać swoje emocje. A jeśli czujesz, że potrzebujesz wsparcia – zawsze jest ktoś, kto może Ci pomóc.