07/10/2026
W ubiegłym tygodniu, przy okazji wizyty w Grudziądzu, nie mogliśmy oczywiście przejść obojętnie obok tamtejszych fortyfikacji. Tym bardziej że Fort Tarpno w ostatnim czasie coraz częściej pojawia się w mediach za sprawą działań Stowarzyszenia Grudziądzki Ruch Odnowy Twierdzy-GROT
Jeszcze kilka lat temu Fort Tarpno był miejscem mocno zapomnianym i pełnym śmieci. Przez ostatnie trzy lata wykonano tutaj ogrom pracy. Fort został oczyszczony, uporządkowany i krok po kroku przygotowywany jest do tego, aby ponownie mogli poznawać go miłośnicy historii i fortyfikacji.
Najbardziej cieszy jednak to, kto stoi za tą zmianą.
Na czele działań stoi Remigiusz Prządka, który wraz z innymi pasjonatami angażuje w prace również młodzież. I właśnie ten element zrobił na nas szczególne wrażenie – młodzi ludzie, którzy złapali fortyfikacyjnego „bakcyla”, zaczynają sami interesować się historią obiektu i angażować w jego ratowanie, a przy okazji się szkolić w temacie paramilitarnym na jego terenie.
To pokazuje, że nie zawsze potrzeba wielkich pieniędzy i wielkich inwestycji, żeby coś zmienić. Czasami wystarczy grupa ludzi, która ma pomysł, trochę wolnego czasu, rękawice, narzędzia i przede wszystkim przekonanie, że warto ratować to, co zostało po naszych poprzednikach.
To było spotkanie ludzi, którzy mierzą się z podobnymi problemami, mają podobną pasję i wiedzą, że fort nie musi być tylko ruiną czy zapomnianym miejscem. Może być miejscem historii, edukacji, spotkań i wspólnego działania, do którego Stowarzyszenie GROT dąży.
Z Grudziądza wyjechaliśmy z kolejną porcją inspiracji i przekonaniem, że warto się odwiedzać, rozmawiać i wymieniać doświadczeniami.
Bo choć Fort V i Fort Tarpno dzielą setki kilometrów, łączy je coś znacznie ważniejszego – ludzie, którym zależy.
Pozdrawiamy ekipę GROT i wszystkich, którzy dokładają swoją cegiełkę do ratowania Fortu Tarpno!
Do zobaczenia na szlaku fortyfikacji!