10/10/2026
Poznań dla Palestyny: 1100 dni ludobójstwa
Ponad 100 osób stanęło dziś na Starym Rynku. Poznań dołączył do Globalnej Mobilizacji dla Palestyny, która odbyła się w dziesiątkach polskich miast i tysiącach miast na świecie. Rozejm trwa od roku, a ataki na Palestyńczyków nie ustały.
„Wyobraźcie sobie, że 80% zabudowy Poznania zostało zrównane z ziemią, a Wy jesteście zmuszeni do ciągłej tułaczki i bezdomności. Tak właśnie żyją Palestyńczycy i Palestynki” (Anna Pieciul, Zarząd Krajowy Partii Razem).
Liczba z przemówienia jest wręcz ostrożna. Według ONZ 82% budynków w Strefie Gazy jest zniszczonych albo uszkodzonych.
Polska ma w tym swój udział. Łukasz Garczewski przypomniał raport „The Missing Ingredient: Polish TNT”: trotyl z państwowych zakładów Nitro-Chem w Bydgoszczy trafia do amerykańskich bomb Mk-84. Jedna taka bomba waży 900 kg. Izrael zrzuca je na gęsto zaludnione dzielnice Gazy.
„Nasz kraj staje się w ten sposób bezpośrednim ogniwem przemysłu zabijania.”
Krzysztof Wroński z Młodych Razem mówił o naszym obowiązku: „stawiania oporu tam, gdzie żyjemy, i zażądania od naszych władz natychmiastowego zerwania wszelkich więzi militarnych oraz gospodarczych z reżimem odpowiedzialnym za te zbrodnie.”
Dorota Koszal z Razem wróciła do Dublina z 1984 roku. Kasjerki z sieci Dunnes Stores odmówiły wtedy sprzedaży grejpfrutów z RPA i rozpoczęły strajk przeciw apartheidowi.
„Każda nasza demonstracja i bojkot nie jest tylko pojedynczym działaniem jednostki, ale częścią globalnego zrywu osób, który w końcu doprowadzi do wolnej Palestyny.”
Dziękujemy wszystkim, którzy przyszli. Do zobaczenia na kolejnej akcji.