23/02/2026
🌊 Chodkiewicza High Street: Witamy w Rybnickiej Wenecji... tylko wody zabrakło, zostało samo błoto.
Mówią, że odwilż przynosi nadzieję na wiosnę. Na ul. Chodkiewicza odwilż przynosi jedynie rozpacz i walkę o to, by nie zostawić butów w mazi, która jeszcze niedawno aspirowała do miana drogi. Zdjęcie, które widzicie, nie pochodzi z planu filmu historycznego o XIX-wiecznej wsi. To rok 2026, środek nowoczesnego, europejskiego miasta – Rybnika.
📍 Panie Prezydencie Piotr Kuczera – gratulujemy „efektów”.
Podczas gdy na oficjalnych profilach miasta czytamy o kolejnych sukcesach, rankingach i „zielonej energii”, my – mieszkańcy Chodkiewicza – toniemy. Dosłownie. Ludzie grzęzną w błocie w drodze do własnych domów. Dzieci wracają ze szkoły wyglądając, jakby brały udział w biegu survivalowym, a nie spacerowały po miejskiej ulicy.
Pytanie do włodarzy: Czy to jest ta „wysoka jakość życia”, o której tak chętnie Pan mówi w wywiadach? Czy tak wygląda szacunek do mieszkańców, którzy od roku proszą o fundamenty cywilizacji?
📍 Eko-Rybnik czy Błoto-Rybnik?
To niesamowity paradoks. Miasto aspiruje do miana Zielonej Stolicy Europy, a nie potrafi zapewnić metra utwardzonej nawierzchni, która nie zamieniałaby się w bagno przy temperaturze powyżej zera.
Zamiast nowoczesnej retencji mamy jeziora błotne.
Zamiast czystego powietrza mamy zapach wilgoci i frustracji.
Zamiast gospodarza miasta mamy zastępców i pisma, z których nic nie wynika.
📍 Zaproszenie (bez odbioru?)
Panie Prezydencie, skoro nie przekonały Pana petycje, banery ani prośby, może przekona Pana ten widok? Zapraszamy na spacer. Proszę jednak zostawić służbowe auto i lakierki na parkingu pod urzędem. Na Chodkiewicza obowiązuje teraz jedyny słuszny dress-code: wodery i desperacja.
Czas przestać pudrować rzeczywistość w centrum, gdy na obrzeżach mieszkańcy muszą się nawzajem wyciągać z błota.