Biblioteka Edymona

Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: organizacja

Biblioteka Edymona Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Biblioteka Edymona, Szczecin.

Dobry wieczór i dobranoc... Choć to drugie nie nastąpi chyba tak szybko, bo właśnie dorwałam "Szaloną Mabel".🥰Będzie się...
08/10/2026

Dobry wieczór i dobranoc...
Choć to drugie nie nastąpi chyba tak szybko, bo właśnie dorwałam "Szaloną Mabel".🥰
Będzie się działo w ten weekend.😉
wśród fanów

"Makowe dzieci” Agaty Sosnowskiej to drugi tom cyklu „Mroki Podlasia”, w którym kryminalna zagadka łączy się z historią,...
30/09/2026

"Makowe dzieci” Agaty Sosnowskiej to drugi tom cyklu „Mroki Podlasia”, w którym kryminalna zagadka łączy się z historią, grozą i opowieścią o traumie. Autorka prowadzi czytelnika dwoma torami czasowymi – w 1959 roku poznajemy Janinę Kalińczykównę i tajemniczą taśmę filmową, natomiast w 2017 roku jesteśmy świadkami brutalnej zbrodni w domu rodziny Tarwińskich.

Największą siłą powieści jest atmosfera. Podlasie nie stanowi jedynie tła wydarzeń – staje się ważnym elementem historii, pełnym tajemnic, przemilczeń i śladów przeszłości. Sosnowska pokazuje, że wydarzenia, o których przez lata nikt nie chce mówić, mogą nadal wpływać na kolejne pokolenia.
To jednak nie jest książka dla każdego. Początek może wydawać się nieco powolny, a wielowątkowa konstrukcja wymaga od czytelnika uwagi.

„Makowe dzieci” przypadną do gustu osobom, które lubią mroczne thrillery, tajemnice z przeszłości i historie, w których kryminalna zagadka jest tylko początkiem znacznie większej opowieści. To książka o pamięci, winie i konsekwencjach przemilczanych wydarzeń – momentami trudna, ale niewątpliwie pozostawiająca po sobie ślad.

Czy to wystarczy?Łatwo znaleźć kolory dnia,kiedy jesień ma je pod ręką.Liść nie pyta,czy dobrze wyglądaw swoim ostatnim ...
29/09/2026

Czy to wystarczy?
Łatwo znaleźć kolory dnia,
kiedy jesień ma je pod ręką.
Liść nie pyta,
czy dobrze wygląda
w swoim ostatnim świetle.

Łatwo o spokój
przy gładkiej tafli jeziora.
Woda niczego nie obiecuje,
a jednak tak przekonująco
udaje, że wie wszystko.

Łatwo się uśmiechnąć
do słońca, które odchodzi.
Ma swoje powody,
których nie wyjaśnia.

Trudniej odpowiedzieć
na pytanie,
którego jeszcze nie zadaliśmy.

A może właśnie tak
zaczyna się
cała reszta.

(Edymon)

„O objętości czasu I” – Solvej B***eTo jedna z tych książek, które zaczynają się naprawdę obiecująco, ale z czasem coraz...
29/09/2026

„O objętości czasu I” – Solvej B***e

To jedna z tych książek, które zaczynają się naprawdę obiecująco, ale z czasem coraz trudniej było mi się w nich odnaleźć. Pomysł wydał mi się ciekawy i intrygujący, a początek wzbudził moje zainteresowanie. Niestety, później lektura nie wciągnęła mnie już tak, jak oczekiwałam, i pozostał mi lekki niedosyt.

Doceniam jednak oryginalność książki, jej klimat i sposób, w jaki autorka skłania do zatrzymania się nad czasem, codziennością i tym, co zwykle nam umyka. To zdecydowanie książka dla czytelnika, który lubi niespieszne, refleksyjne historie. Mnie tym razem nie udało się w niej odnaleźć.

„Wybaczenie” – Kalina JaszczurSą takie książki, przy których człowiek mówi: MOCNE! A potem przewraca kolejną stronę. I j...
24/09/2026

„Wybaczenie” – Kalina Jaszczur
Są takie książki, przy których człowiek mówi: MOCNE! A potem przewraca kolejną stronę. I jeszcze jedną. I nagle orientuje się, że właściwie nie ma zamiaru przestać.
„Wybaczenie” Kaliny Jaszczur właśnie takie dla mnie było.

Bieszczady, które zamiast koić, zaczynają niepokoić. Gęsty klimat, morderstwa, śledztwo i coraz więcej pytań, na które wcale nie mam ochoty znać odpowiedzi. A jednak czytam dalej. Bo autorka potrafi podkręcić napięcie i zostawić czytelnika w miejscu, z którego trudno się wycofać.

Bywa naprawdę brutalnie. Momentami nawet dla mnie za mocno. Są sceny, przy których moja wrażliwość zdecydowanie domagała się chwili przerwy i powiedziała: „Edymon, może jednak odpuśćmy?”. Nie odpuściłam. 😉 I chyba właśnie o to chodzi — ta książka nie jest od przytulania. Ma drapać, uwierać i czasem zmusić do przymknięcia oka… ale tylko na chwilę, bo ciekawość zaraz każe je znowu otworzyć.

Nie czytałam „Ukojenia”, czyli pierwszej części cyklu, dlatego „Wybaczenie” było dla mnie spotkaniem ze Stefą Zarzycką od razu na głębokiej wodzie. I wiecie co? Zdecydowanie chcę sprawdzić, od czego to wszystko się zaczęło.
Bo skoro drugi tom potrafił mnie tak wciągnąć, to najwyraźniej pora cofnąć się do początku. I właśnie to zamierzam zrobić.

Dla mnie zdecydowanie TAK.
Tak dla klimatu.
Tak dla napięcia.
Tak dla kryminalnej zagadki.
Nawet TAK dla tej brutalności — choć przy niektórych scenach będę jednak dyskretnie przymykać oko. 😉

I cóż mi zostaje?
Polecić Wam ją goraco!
Czytajcie. Tam, gdzie trzeba, przymknijcie oko z wrażliwości. A potem dajcie się wciągnąć.
Życzę Wam fascynującej lektury !

Podlasie skrywa tajemnice, których lepiej nie odkrywać. Bieszczady — takie, z których nie każdy wraca. Dwie książki. Dwa...
15/09/2026

Podlasie skrywa tajemnice, których lepiej nie odkrywać. Bieszczady — takie, z których nie każdy wraca.
Dwie książki. Dwa mroczne miejsca. Dwie historie, które zostają w głowie długo po zamknięciu ostatniej strony.
„Makowe dzieci” — Podlasie, przemilczane krzywdy i tajemnica zakopana w przeszłości.
„Wybaczenie” — Bieszczady, brutalne zbrodnie i śledztwo, w którym nic nie jest takie, jak się wydaje.
Czytać, czy nie czytać?
Jeśli masz odwagę — wybór jest prosty.

Zdecydowanie za dużo pojawia się nowych książek, a czasu przecież nie przybywa. 😉 Mało tego — z wiekiem mam wrażenie, że...
12/09/2026

Zdecydowanie za dużo pojawia się nowych książek, a czasu przecież nie przybywa. 😉 Mało tego — z wiekiem mam wrażenie, że czytam coraz wolniej. Czasem mnie to deprymuje, a nawet złości. Z drugiej strony chyba właśnie dzięki temu dojrzalej i uważniej wybieram lektury. Szukam książek, które mają szansę mnie zaskoczyć, coś pokazać, zostać ze mną na dłużej. Takich, do których można wrócić.

Dlatego na koniec lata wybrałam dwie książki z Wydawnictwa Poznańskiego. Obie są dla mnie wielką zagadką i właśnie to najbardziej mnie w nich przyciąga.

📚 Theis Ørntoft, „Na tej ziemi” – monumentalna opowieść o rodzinie, miłości, naturze i więziach, które łączą nas z ziemią i ze sobą nawzajem. Trzy pokolenia, kilka miejsc, dziesięciolecia historii i pytanie o to, jak wiele w naszym życiu jest przypadku, a jak wiele przeznaczenia. Czuję, że to będzie książka do czytania niespiesznego i wytrawnego.

📖 Solvej B***e, „O objętości czasu I” – tutaj zaintrygowała mnie przede wszystkim fabuła. Tara Selter utknęła w pętli czasu. Każdy dzień jest… osiemnastym listopada. Pierwsza część siedmiotomowego cyklu, książka nominowana do Bookera i nagrodzona Literacką Nagrodą Nordycką.

Dwie zupełnie różne historie. Dwie niewiadome. I mam nadzieję, że przynajmniej jedna z nich okaże się czymś więcej niż tylko jednorazową czytelniczą przygodą.

A może obie? ❤️ Wydawnictwo Poznańskie

„Siewczyni pszczół” – Daria Strączyńska - książka znad jeziora. ;-)Nie jest to książka, którą łatwo opisać jednym zdanie...
07/09/2026

„Siewczyni pszczół” – Daria Strączyńska - książka znad jeziora. ;-)

Nie jest to książka, którą łatwo opisać jednym zdaniem. I chyba dobrze, bo już od pierwszych stron wiadomo, że mamy do czynienia z czymś przewrotnym, nieoczywistym i zdecydowanie oryginalnym.

To opowieść o kobietach, naturze, wolności, strachu i tym, co przez wieki pozostawało niezrozumiane, a przez to budziło lęk. O świecie, w którym granica między człowiekiem a przyrodą jest bardzo cienka, a głos może otrzymać niemal wszystko: nie tylko człowiek, ale także kruk, łąka, ziemia czy zwierzę. Ten zabieg sprawia, że historię oglądamy z wielu, czasem zaskakujących perspektyw.

Największą siłą powieści jest jednak język. Gęsty, obrazowy, chwilami surowy, a jednocześnie niezwykle poetycki. To książka, którą momentami bardziej się chłonie, niż zwyczajnie czyta. Słowa mają tu swój rytm i ciężar, budują atmosferę niemal baśniową, choć sama opowieść potrafi być mroczna i przejmująca.

Podoba mi się również to, że „Siewczyni pszczół” nie podaje wszystkiego wprost. Zostawia miejsce na własne odczytanie, na zatrzymanie się przy zdaniu, obrazie czy myśli. Można czytać ją jako baśń, opowieść o kobiecej niezależności, historię o relacji człowieka z naturą, ale też jako przypomnienie, jak łatwo odmienność staje się powodem do osądu.

Czy jest idealna? Nie. Zresztą chyba nie ma książek idealnych. Są natomiast książki własne, mające swój charakter i głos. „Siewczyni pszczół” zdecydowanie taki głos posiada.

Wystarczy zajrzeć do środka, przeczytać kilka pierwszych stron, by poczuć, że to będzie lektura inna od wielu innych. Trochę dzika, trochę baśniowa, momentami niepokojąca, a przede wszystkim napisana językiem, który potrafi zatrzymać.

Książka dla tych, którzy lubią literaturę nieoczywistą, klimatyczną i taką, która po przeczytaniu jeszcze przez jakiś czas pozostaje w myślach.

Z dala od pośpiechu. Wśród traw, nad wodą, z historią otwartą na kolanach. I nagle zwyczajny dzień staje się małym cudem...
07/09/2026

Z dala od pośpiechu. Wśród traw, nad wodą, z historią otwartą na kolanach. I nagle zwyczajny dzień staje się małym cudem.
A w tle Jezioro Karczermne i serce Kaszub w drodze do domu.
Może dziś znajdę chwilę na lekturę do poduszki... ;-)

Siewczyni pszczół – Mroczna i piękna baśń o czarownicach."Ciągle się włóczą i zawsze mają coś do powiedzenia. Znają się ...
06/09/2026

Siewczyni pszczół – Mroczna i piękna baśń o czarownicach.
"Ciągle się włóczą i zawsze mają coś do powiedzenia. Znają się na wielu sprawach: na czytaniu pogody, nocnych wędrówkach gwiazd i mowie zwierząt. Wiedzą, kiedy sroka przynosi dobrą wiadomość, a kiedy skrzeczy na nieszczęście. Który kształt chmury zapowiada burzę, a który wiatr. Jednak ludzie za nimi nie przepadają, nie szukają ich towarzystwa. Co innego pogubione dusze: te przyklejają się do nich jak do plastra miodu…

Siewczyni pszczół to baśniowa powieść o potrzebie wolności dojrzewającej w trzech pokoleniach kobiet i o cenie, jaką kazano im za to zapłacić. Fascynującą historię czarownic i wytaczanych im procesów gęstym i dzikim językiem snują kruk, łąka, krowa, żebraczka, ziemia, wszy i s**a. Zaskakujące punkty widzenia nadają opowieści niepowtarzalny styl i niepokojący urok. Pozwalają wczuć się w świat tych, które rozumiały naturę i wiedziały więcej.

Książka brutalna i piękna, okrutna i czuła. Budzi gniew i strach, ostatecznie niosąc ulgę".

Adres

Szczecin

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Biblioteka Edymona opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Organizacja

Wyślij wiadomość do Biblioteka Edymona:

Skróty

Udostępnij