08/10/2026
Opublikowany przez nas post dotyczący stopnia wodnego w Siarzewie wzbudził zainteresowanie i bardzo żywiołową dyskusję w internecie. Mnogość często powielanych mitów, manipulacji, bądź błędów wynikających z braku informacji skłoniła nas odpowiedzi na pytanie: „Dlaczego nie dla stopnia w Siarzewie”. W regionie Kujaw brakuje faktycznej, merytorycznej debaty z prawdziwego zdarzenia, która pokazałaby co niesie ze sobą ta inwestycja.
Zacznijmy od początku
Cała koncepcja budowy szeregu stopni wodnych na Wiśle sięga początku XX wieku. W ten czas priorytetem była obsługa żeglugi rzecznej oraz wykorzystanie Wisły w celach energetycznych. Po wojnie zamysł wrócił, aby dokonać fragmentacji rzeki poprzez budowę wielu stopni na dolnej Wiśle. W skutek kryzysów doszło do realizacji jednego z tych projektów, który jest już z nami ponad 50 lat.
Stopień wodny we Włocławku,bo o nim mowa, przecina w poprzek Wisłę sprawiając, że całkowicie zmieniła swój charakter a jednocześnie sama w sobie generuje problemy przy znikomym uzysku energetycznym (0,5% w skali kraju). Wymagający ciągłej konserwacji, remontów, bądź restrukturyzacji obiekt pochłania pieniądze z budżetu. Coś co w zamyśle twórców miało być błogosławieństwem spędza sen z powiek znawcom tematu i bardziej świadomym mieszkańcom. Czy inaczej będzie z Siarzewem? Pochylmy się nad mitami, które zostały ukute względem nowo planowanej inwestycji.
Pod każdą grafiką zamieściliśmy rozwiniętą argumentację, obalającą wybrany mit. Dodatkowo w komentarzach znajduje się lista wszystkich materiałów źródłowych 👇