25/09/2026
Są takie książki, które nie kończą się wraz z ostatnią stroną. „Babcia Gruffalo” Julii Donaldson była właśnie jedną z nich.
Po 27 latach od premiery pierwszej części przygód Gruffalo i przebiegłej myszki doczekaliśmy się kolejnej historii. Tym razem w świecie Gruffalo pojawia się jego babcia, a jej niespodziewana wizyta staje się początkiem zabawnej i pełnej humoru opowieści, w którą z przyjemnością daliśmy się wciągnąć. 📖❤️
A skoro w świecie Gruffalo nie brakuje niezwykłych przygód, u nas nie mogło zabraknąć również niezwykłej zupy. W ruch poszły wielki garnek i drewniana łyżka, a do środka trafiły składniki, których próżno szukać w zwykłej kuchni: włóczka, żeby zupa była przyjemnie ciągnąca, kwiaty wyobraźni, żeby po ich dodaniu wydarzyło się coś niezwykłego, szyszki - dla zapachu głębokiego lasu, łuski - żeby nabrała gruffalowego blasku, serduszka - żeby była ugotowana z miłością, orzechy - dla czegoś chrupiącego, a także liście, piórka, grzybki, gwiazdki i sznurek, który miał połączyć wszystkie składniki w jedną całość.
Krótko mówiąc - zupa była niezwykła! 🍲✨
A kiedy była już gotowa, przyszedł czas na kolejne zadanie - stworzenie własnego Gruffalo. Papierowe torebki zamieniły się w leśnych bohaterów, a dzieci puściły wodze wyobraźni. Było malowanie, ozdabianie i mnóstwo pomysłów na to, jak może wyglądać własny Gruffalo.
Dziękuję za udział w dzisiejszych zajęciach.
Do zobaczenia w przyszły piątek. 🥰
Wydawnictwo Tekturka