Ogień był zawsze i jest nadal jednym z najgroźniejszych żywiołów. Jednakże już od niepamiętnych czasów człowiek starał się go ujarzmić. Na początku i w Koniówce radzono sobie tylko z małym zaprószeniem ognia. Większy pożar można było oznajmić przy pomocy rogu, trąbki, czy też dzwonnicy stojącej w sercu wioski i biernie przyglądać się pastwiącym płomieniom. Jednak coraz większa świadomość i odwaga popędziła mieszkańców do walki z żywiołem. Najpierw w Podczerwonem przy sołectwie zorganizowano pierwsze ochotnicze oddziały, które z chęcią uzupełniali mieszkańcy Koniówki. Józef Leja (Kiecorz) był wtedy komendantem straży. Ale to dla Koniowion było za mało. Droga jaką trzeba było przebyć w razie pożaru była zbyt daleka i często, zanim docierano z pomocą, ogień pochłaniał całe domostwa. Zdecydowano się na zorganizowanie własnych oddziałów i zakupienie sprzętu pożarniczego. Wybrano się do Nowego Sącza i po powrocie z pierwszą sikawką ręczną, Koniówka stała się osobną jednostką straży pożarnej. Pierwszym komendantem był Michał Zięba (Scepon), a do czynnej służby przystąpiło wówczas 15 śmiałków. Stara remiza
W roku 1985 Maciej Zięba (Scepanów) - wnuk pierwszego komendanta straży ufundował i przekazał sztandar dla OSP w Koniówce. Jego pomysłem było też założenie kroniki straży. Wówczas podjęłam się razem z nim spisania najważniejszych wydarzeń i przez dłuższy czas wysłuchiwaliśmy opowieści najstarszych mieszkańców naszej wioski. Muszę przyznać, że ludzie ci okazali niesamowitą pamięć i z zaangażowaniem wprowadzili nas w odległe czasy. Na początku pożar oznajmiał dzwon na dzwonnicy. Potem tę rolę przejął róg, a następnie trąbka, na której grywał wyszkolony w orkiestrze wojskowej Jan Leja (Zosiok). Po nim funkcję trębacza na wieży strażackiej przejął Ignacy Zięba (Bartos). Bywało też, że alarm ogłaszano syrenką ustną lub ręczną trąbką na korbę. Dopiero Wojciech Fiedor (Kowoloków) wprowadził prawdziwą syrenę alarmową. Pierwsze mundury, ciemno – szare bluzy, sprowadzono ze Starego Sącza od brata Michała Zięby, Jana. Za czasów galicyjskich strażacy nosili hełmy, pasy i toporki austriackie. Każdy z komendantów starał się o stopniowe uzupełnianie umundurowania dla całej jednostki, jak również o nowy sprzęt pożarniczy. Całkowite umundurowanie nastąpiło za komendanta Józefa Obyrtacza (Bracha). Nowa remiza
W roku 1976 przystąpiono do budowy nowej remizy z funduszy własnych i budżetu gminnego. Plan i dokumenty przygotował inż. Zbigniew Kiciński. Budowa trwała kilkanaście lat przy ogromnym udziale naszych strażaków, którzy poświęcili jej wiele czasu wykonując większość prac w czynie społecznym. Po ostatecznym wykończeniu remiza została oddana do użytku w 1993 roku. Nowy budynek OSP w Koniówce posiada obszerny garaż oraz salę przeznaczoną na zebrania, narady i imprezy okolicznościowe. Wyposażony jest w kuchnię, toalety i pokoje gościnne. Dolny poziom, obok garażu, przeznaczony jest na wynajem. Aktualnie znajduje się tutaj prywatny sklep spożywczy. Remiza została oddana i poświęcona w roku 1993, ale to nie był jedyny powód do zadowolenia. W tym samym czasie nabyliśmy ze środków budżetu gminy 30 – letni samochód pożarniczy marki STAR 25, który w zasadzie przeznaczony był do złomowania. Jednak po przeprowadzeniu dokładnych prac remontowych silnika i karoserii okazało się, że może nam służyć jeszcze przez kilka lat. Na następny nie musieliśmy długo czekać. Zastępca Ministra do Spraw Wewnętrznych, w dowód uznania dla strażaków z Koniówki, zafundował nowy samochód pożarniczy STAR 1142. W roku 2011 pozyskaliśmy Ciężki Samochód Ratowniczo-Gaśniczy JELCZ 004 przekazany od OSP Podczerwone w roku 2013 samochód przeszedł gruntową modernizację w firmie Osiny. Strażakom patronuje Święty Florian, były oficer wojsk rzymskich za krwawego prześladowcę chrześcijan, cesarza Dioklecjana. Florian poniósł męczeńską śmierć w obronie wiary 4 maja 304 roku. Był biczowany, torturowany i wreszcie z kamieniem u szyi utopiony w rzece Enns. W Polsce zaczęto czcić Floriana, jako patrona strażaków i patrona od ognia, po wielkim pożarze w Krakowie, kiedy to ogień strawił całą dzielnicę – Kleparz, ocalając tylko kościół Świętego Floriana. W ikonografii polskiej Św. Floriana przedstawia się najczęściej jako rzymskiego oficera gaszącego pożar. Regularne, gminne czy rejonowe, zawody pożarnicze są wielkim rytuałem umiejętnościowo - sportowym, który zakorzenił się na stałe w programie uroczystości strażackich. OSP Koniówka bierze rok rocznie udział w tych rozgrywkach i nierzadko zajmuje czołowe lokaty chełpiąc się swoimi osiągnięciami.