11/09/2026
Dziś rano otworzyłam Instagram i znalazłam serię agresywnych komentarzy pod moimi progresywnymi i feministycznymi postami od kogoś kogo nawet której nie znam. To zdarza się mi się dość często i myślę że również moim koleżankom i kolegom z
Pierwsza reakcja? Odpowiedzieć. Druga? Zastanowić się, czy w ogóle jest tu rozmowa, do której warto wejść.
To rozróżnienie jest ważne także poza mediami społecznościowymi.
W polityce często wrzucamy do jednego worka:
→ różnicę poglądów,
→ konflikt,
→ prowokację,
→ agresję.
A to są cztery różne sytuacje i wymagają zupełnie innych strategii komunikacyjnych.
Badania nad trollingiem pokazują, że część zachowań w internecie nie ma na celu wymiany argumentów. Ich funkcją jest antagonizowanie drugiej osoby i wywołanie reakcji. Dodatkowo anonimowość może zwiększać skłonność do zachowań agresywnych i impulsywnych.
Powszechny trolling sprawił że mamy dziś już pojęcie świadomego zarządzania własną uwagą. Brzmi banalnie, ale ma bardzo praktyczne znaczenie.
Nie każda osoba, która się z nami nie zgadza, jest naszym rozmówcą.
Dlatego przed odpowiedzią warto zadać sobie jedno pytanie:
Czy ta osoba chce podważyć mój argument, czy chce wywołać moją reakcję?
Jeśli to pierwsze: mamy przestrzeń do rozmowy.
Jeśli to drugie: odpowiedź może być dokładnie tym, czego ta osoba szuka.
I to prowadzi do szerszej zasady, którą często stosujemy w mediacji:zanim zdecydujesz, jak odpowiedzieć na konflikt, najpierw rozpoznaj, z jakim rodzajem konfliktu masz do czynienia.
Czasami najlepszą strategią jest argument.
Czasami pytanie.
Czasami postawienie granicy.
A czasami brak odpowiedzi 🤷♀️
Nie każda różnica poglądów jest dialogiem.
A nasza uwaga jest zasobem, którym warto zarządzać świadomie.