Strona główna
>
Polska >
Wroclaw >
Schronisko z Usługami Opiekuńczymi św. Brata Alberta dla Osób Bezdomnych
Schronisko z Usługami Opiekuńczymi św. Brata Alberta dla Osób Bezdomnych
Udostępnij
Schronisko jest placówką Koła Wrocławskiego TPBA (Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta)… Mieszkańcy Schroniska św. Mogą też pozostać pod opieką schroniska.
Brata Alberta to grupa osób, która sukcesywnie przychodzi prosić o nocleg, posiłek, odzież i pomoc na jakiś czas, bo tak się złożyło, że nie można sprostać chwili. Rotacja mieszkańców jest dość duża, szczególnie wśród młodych mężczyzn w wieku 25-30 lat. Należą tu albo trzeźwiejący alkoholicy, którzy chcą zmienić obciążające ich środowisko albo ci, którym nie odpowiada spanie na materacach w koryta
rzu, albo ci, którzy chcą po prostu skorzystać z form pomocy realizowanych w schronisku. Przebywają do chwili, kiedy opiekun zacznie się dopominać o efekty ustaleń, czyli np. o zaświadczenie o podjęciu pracy czy opłatę za pobyt, czy informacje szczegółowe dotyczące wyrabiania grupy inwalidzkiej, renty, złożenia wniosku o lokal socjalny, badania lekarskie. Wtedy przeważnie opuszczają schronisko, gdyż albo nic nie zrobili w swojej sprawie, albo nadużywają alkoholu na terenie schroniska, albo przychodzą do schroniska pod jego wpływem. Duża liczba mieszkańców to osoby w wieku poprodukcyjnym, które przebywają w schronisku na skutek rozpadu rodziny z powodu długotrwałego alkoholizmu. Ich dodatkowym problemem jest samotność i brak akceptacji ze strony najbliższych ze względu na zły stan zdrowia (choroby psychiczne, lęki nerwicowe, długotrwałe depresje, nerwice, schizofrenia, a także uszkodzenia trwałe narządów ruchu, upośledzenia umysłowe). Trudno im znaleźć miejsce przy rodzinie, w Domu Pomocy Społecznej czy na oddziale terapii odwykowej. Mimo świadomości, że mężczyznom po pięćdziesiątce, sześćdziesiątce trudno jest zachować abstynencję po 20-25 latach picia, próbować zawsze trzeba. Kolejna grupa mieszkańców to osoby w wieku produkcyjnym (między 30-50). Mieszkańcy ci, to byli więźniowie, którzy nie mają dokąd wrócić po odbyciu kary. To alkoholicy nie dostrzegający problemu picia w swoim życiu. To osoby nie potrafiące odnaleźć się w rzeczywistości z powodu wyuczonych mechanizmów niezaradności (podłoże psychiczne). To osoby z Domów Dziecka, które nie otrzymawszy właściwej pomocy po ich opuszczeniu, miały trudności z ukończeniem szkoły, znalezieniem pracy i mieszkania, część życia spędzili na uprawianiu procederu, cudem unikając więzienia, ale trudności z przystosowaniem pozostały. W schronisku mieszkają też osoby nieuleczalnie bądź przewlekle chore. Zostały one przywiezione przez pogotowie i zamieszkują izbę chorych (gdy nie ma miejsc, śpią na korytarzu na materacu) oczekując na ponowne przyjęcie do szpitala lub do domu pomocy społecznej, bądź hospicjum.
06/03/2026
Przyjdę wieczorem
Na dobrą herbatę
Gdy zamilknie głos
Który mówi w ciszy
Doznania moich zmysłów i wspomnień
Popiję z uśmiechem
rozlanym na twarzy
W jałowej bezkształtności utonę
Gdy niezamieszkane
Domy zagrają
Na uśpionym niebie
Umrę na zawsze
Do nowego życia
Wzruszony małymi
Łzami nienarodzonego dziecka
Ktoś weźmie mnie
Za rękę
Żeby coś pokazać
SL
04/03/2026
Dziwny jest ten człowiek
Który zasiada wygodnie
W chmurach i łowi
gwiazdy
jeszcze niezapalone
Szuka smaku piękna
nienarodzonego
Dziwny jest ten człowiek
Z bogactwem serca
Który tańczy
I potrafi tańczyć
staje się obrazem
Westchnień i poświęceń
Ukończone dzieło
doskonałości
Nie umiem widzieć
w ciszy
Dziwny jest ten
Człowiek
W myśli
Na pamięć
W zakurzonym świetle dnia
Stary projektor
Wyświetlił Twoje wędrujące
Imię
Podszedłeś wolno
Do wyjścia
Kto tam
Wyrzuciłeś starą fotografię
Nie zapragnąłeś niczego
W życiu
I
Na kolację nikt nie przyszedł