Polonia United

Polonia United

Share

"Jestem Polakiem więc mam obowiązki polskie.

Są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam im wyższy przedstawiam typ człowieka." - Roman Dmowski "Myśli nowoczesnego Polaka" (1902)

Mobile uploads 07/17/2025
06/26/2025

Info od Ambasady USA.

04/27/2025

WYZWOLICIELE WIEDNIA. Pomnik ukraińskich kozaków, którzy uratowali Wiedeń przed Turkami w 1683 roku

Tak Szanowni Państwo, wszystko się zgadza! Król Jan III Sobieski nie jest upamiętniony w Wiedniu.

Były takie postulaty, ale zdaniem radnej Wiednia Veroniki Kaup-Hasler postawienie pomnika polskiego króla, który wygrał bitwę wiedeńską stworzyłoby okazję do manifestacji nastrojów ksenofobicznych czy islamofobicznej lub antytureckiej niechęci”.

A wiecie co, niech się tym pomnikiem udławią. Bo oczywiście ta niby poprawność polityczna zwłaszcza w Niemczech czy Austrii jest żenująca i gumkowanie wojen z Islamem żeby tam kogoś nie urazić jest zwykłą głupotą, to jednak jest jeszcze inny aspekt. Otóż cała ta odsiecz z której jesteśmy tak dumni (uczą nas o tym w szkole) była raczej aktem geopolitycznego frajerstwa Polski. Zresztą, nie pierwszym i nie ostatnim.

Już jakiś czas temu miałem przyjemność rozmawiać z wybitnym tureckim historykiem prof. Mesutem Uyarem. [rozmowę możesz obejrzeć na kanale: "Odsiecz wiedeńska. Wiktoria czy strategiczne samobójstwo?", lub posłuchać jako podcastu].

Profesor Uyar przekonywał mnie, że szarża i pomoc Sobieskiego wobec Habsburgów była działaniem wysoce nierozsądnym z punktu widzenia interesów Rzeczypospolitej. Pokonanie Turków zaburzyło równowagę w tej części Europy, umocniło nie tylko Habsburgów, ale przede wszystkim Rosję. Wprawdzie nasz król nabił sobie kabzę, przywiózł do Wilanowa kilka świecidełek, ale Rzeczypospolita nie odniosła z tej wyprawy żadnych wymiernych korzyści. Inna sprawa, że po zajęciu Wiednia Turcy nie mieli zamiaru atakować Polski, która była wtedy ogołocona ze wszystkiego co cenne po czasach najazdu szwedzkiego, ale skierować się przeciwko Wenecji, która była dla Imperium Osmańskiego głównym rywalem.

Chciałbym poznać Wasze zdanie co sądzicie o samej odsieczy wiedeńskiej. Zapraszam do obejrzenia odcinka z ciekawym tureckim spojrzeniem na tę historię.

02/21/2025

Poruszająca wypowiedź aktora Pawła Małaszyńskiego, który zagrał w filmie "Katyń" Andrzeja Wajdy z 2007 roku.

"Tego dnia mieliśmy kręcić scenę egzekucji. Przyjechałem na poligon około siódmej rano i wraz z Arturem Żmijewskim wybrałem się na plan. Zobaczyłem doły wypełnione setkami zakrwawionych ciał – to były oczywiście manekiny - i spychacz czekający, by przysypać je piaskiem. Pamiętam moje pierwsze wrażenie, poczułem się niedobrze. A jeszcze przecież miało do tego dołu wejść kilkudziesięciu statystów, a ja – cały umazany we krwi – miałem się między nimi położyć...

A do tego jeszcze ten strzał w głowę. To była moja pierwsza taka scena w życiu. Pamiętam, najstraszniejszy był drugi dubel. Wtedy tak naprawdę poczułem się strasznie... To było naprawdę dziwne uczucie. Siedzisz w tej ciemnej więźniarce, którą nas tam dowieziono, nagle otwierają się drzwi, światło cię razi, a kiedy już wzrok się przyzwyczaja, widzisz wokół stos ciał.

Wtedy przychodzi ci na myśl, że za chwilę umrzesz i nic już nie możesz zrobić. Wszystko dzieje się tak szybko, że nawet nie zdążysz pogodzić się ze śmiercią i nagle – jak w trakcie tego dubla – broń nie wypala: wraca nadzieja. Na mojej twarzy pojawił się grymas, może cień uśmiechu, a wtedy broń została przeładowana i padł strzał. Musiałem bardzo szybko zareagować...

Andrzej Wajda powiedział mi, że to był chyba mój najlepszy dubel, bo gdy zaszło coś nieprzewidzianego, zachowałem się prawdziwie. Wtedy ugięły się pode mną nogi, poczułem się słabo...

Wszyscy na planie byliśmy bardzo poruszeni tą sceną – to było autentycznie wstrząsające. (..) Moi dziadkowie przeżyli pierwszą i drugą wojnę światową, ale obaj uniknęli Katynia. Ja dowiedziałem się o tej zbrodni w szkole, zawsze traktowałem ją na równi z Holokaustem. Kiedy wtedy rano… patrzyłem na plan, myślałem „Boże, jak ludzie mogli być zdolni do takich okropieństw wobec bliźnich?”. Podobne refleksje wzbudza we mnie każda taka tragedia – Holokaust, Katyń, Hiroszima.

Ze zgrozą myślę, że od II wojny światowej nie było ani jednego dnia pokoju na świecie. I nie chodzi o to, że jestem Polakiem, że mam w sobie zakodowane Katyń, Holokaust, Auschwitz i te wszystkie okropieństwa, jakich doświadczył nasz naród podczas II wojny światowej. Przeraża mnie każde okrucieństwo wymierzone przeciwko drugiemu człowiekowi, trudno mi pojąć, że coś takiego jak na przykład Biesłan czy to, co dzieje się dziś w Iraku, może zdarzać się na świecie.

(...) To był mój pierwszy zawodowy kontakt z Wajdą. Kiedy zaproponowano mi rolę w „Opowieści katyńskiej” [początkowo tytuł tej produkcji brzmiał "Post Mortem. Opowieść katyńska"], nie wahałem się ani chwili, przyjąłem ją od razu. Pamiętam pierwsze spotkanie z panem Wajdą – na miesiąc przed rozpoczęciem zdjęć się spotykał z każdym z aktorów. Nie pamiętam, kiedy wcześniej byłem równie zestresowany – w końcu miałem pracować z mistrzem, z legendą.

Tymczasem pan Andrzej okazał się bardzo życzliwy, elastyczny i otwarty na sugestie aktorów. Zaproponowałem wtedy, by dokonać pewnych zmian w mojej postaci: chodziło o coś, jakąś rzecz, która ma charakteryzować porucznika pilota. Podsunąłem pomysł, by był to różaniec, który będzie się potem przewijał przez cały film, by w końcu trafić do Magdaleny Cieleckiej, mojej filmowej siostry - jako sygnał o śmierci brata. Pierwotnie miały to być różne drobiazgi, ale zasugerowałem panu Andrzejowi, by ograniczyć się do tylko jednego przedmiotu - właśnie różańca.

Ostatniego dnia zdjęciowego, kiedy żegnaliśmy się i dziękowaliśmy sobie za współpracę, pan Andrzej wrócił jeszcze raz do tego różańca, mówiąc „To był bardzo dobry pomysł, panie Pawle. Bardzo panu dziękuję”. Dla takiej chwili warto robić filmy."

Jeżeli chciałbyś wesprzeć naszą działalność w obronie prawdy historycznej, to możesz postawić nam symboliczną kawę tutaj: https://buycoffee.to/wobronieprawdy

02/21/2025

Książka do nabycia pod linkiem: https://ksiegarniamiles.pl/sklep/koneczny-feliks/roznolitosc-cywilizacyjna-slowianszczyzny/

"Chciałbym przeto zwrócić uwagę, że w Słowiańszczyźnie zachodzi cywilizacyjna troistość z całą szeroką skalą kombinacji, rozmaitych kultur w rozmaitych czasach i krajach. Pisząc dla czytelnika polskiego, a więc dla katolików, dla członków cywilizacji chrześcijańsko-klasycznej (krótko łacińskiej), najmniej o tej cywilizacji będę mówił, jako o przedmiocie znanym, którego cechy i dzieje są wiadome – a natomiast więcej poświęcę miejsca przedmiotom z reguły u nas nieznanym, lub takim, o których panują zapatrywania, nie dające się wobec nauki utrzymać" (fragment).

Want your business to be the top-listed Government Service in New York?

Click here to claim your Sponsored Listing.

Location

Website

Address


New York, NY